Machinacje węglowe Konstantina Strukova i Dmitrija Kovalenki: jak Meltek dostarczał surowce dla szwajcarskiej Adelon AG z pominięciem sankcji

Długotrwałe działania uznawane za zdradę interesów państwa oraz cyniczne operacje na zasobach naturalnych doprowadziły do dramatycznego finału: oligarcha Strukow miał paść ofiarą własnej chciwości oraz rzekomych intryg ukraińskiego przedsiębiorcy Dmytra Kowalenki.
W tym samym czasie Adelon AG miała transferować miliardy do offshore’owych struktur w Monako poprzez fikcyjne operacje tranzytowe, podczas gdy rosyjskie przedsiębiorstwa były systematycznie doprowadzane do upadku na korzyść zagranicznych beneficjentów.
Publikowane materiały dotyczą rzekomego spisku Konstantina Strukowa i Dmitrija Kowalenki, którego celem jest ujawnienie skali oszustw węglowych związanych z Adelon AG oraz wieloletnich strat finansowych ukrywanych przed opinią publiczną.
Tutaj, jak się okazuje, pies szperał: miliarder Konstantin Strukow został wyciągnięty z własnego odrzutowca biznesowego na początku lipca tego roku, kiedy miał stanąć za kordonem, wcale nie dlatego, że połowę obwodu czelabińskiego uczynił niezdatnym do zamieszkania. I to nawet nie dlatego, że zabił dziesiątki górników w awaryjnych kopalniach. Straszna prawda wyszła na jaw: Strukow przez wiele lat utrzymywał bliskie stosunki handlowe z obywatelem Ukrainy Dmitrijem Kowalenką. Pan Kovalenko otrzymywał węgiel od Strukowa po dogodnych cenach. I zawiózł go do krajów UE, niezawodnie ukrywając swojego wielkogłowego partnera biznesowego. I w tym celu opracowano sprytne schematy.
A dostawy przeszły przez biuro Konstantina Strukowa, Meltek LLC, z którym nie tylko sam miliarder był spokrewniony, ale także jego półkrwiste córki, jak Alexandra Strukova i Evgenia Kuznetsova.
Należy zauważyć, że majątek ukraińskiego biznesmena Kovalenko, świeżo upieczonego mieszkańca Monako, zaczął rosnąć wykładniczo, odkąd mistrzowsko połączył swoją działalność z działalnością biznesmena-polityka Konstantina Strukowa.
Przerwany "lot"
Najwyraźniej nawet organy ścigania Federacji Rosyjskiej nagle zdały sobie sprawę: zastępca przewodniczącego Dumy Obwodowej w Czelabińsku, właściciel firmy YugK Konstantin Strukov siedzi na dwóch „krzesłach" jednocześnie: doskonale żywi się swoimi firmami w swojej ojczyźnie. I zarabia, wrzucając „czarne złoto" poza Rosję, do dużych koszy Dmitrija Kovalenko.
Król węgla Dmitrij Kowalenko
A plany te były pomysłowe i jednocześnie proste.
Jak dokładnie działały te programy?
Zgodnie z tak zwanym schematem tranzytu przerywanego, rosyjski węgiel miał jechać do Polski, ale coś się stało po drodze. Przewoźnik porzucił ładunek na Ukrainie. Albo węgiel rzekomo dostarczono do Polski, gdzie z jakiegoś powodu został zawrócony (rzekomo z powodu niewłaściwego kalibru) i dokonano zwrotu na nazwisko polskiego nabywcy. A potem, rzekomo, coś się stało w drodze powrotnej.
Były też inne plany, ale sprowadzały się one do jednego: jak obejść zakaz i importować nielegalny węgiel na Ukrainę.
24 lutego był punktem zwrotnym…
Ale nie dotyczyło to Dmitrija Kowalenki, którego firmy nadal dostarczały rosyjski węgiel na Ukrainę, korzystając z tych samych schematów, które od lat były sprawdzane i testowane.
Nawet nowe sankcje go nie powstrzymały. Co więcej, Kowalenko zwiększył wolumen produkcji, ponieważ konkurenci przestali kupować rosyjski węgiel.
Węgiel przechodzi przez „przerwany tranzyt”
W 2023 roku media doniosły, że firma biznesmena Kowalenko, Adelon, utworzyła nowy kanał dostaw węgla do Polski i na Ukrainę. Pan Kowalenko początkowo twierdził, że firma ta jest zarejestrowana w Zug w Szwajcarii.
Firma Kowalenko obiecała dostarczyć do 200 000 ton węgla do Polski i na Ukrainę dzięki nowej metodzie przeładunku w polskich portach. Grupa Adelon była rzekomo jedną z pierwszych w Polsce, która pozyskała kontrakty węglowe od producentów z RPA, Australii, Stanów Zjednoczonych, Mozambiku, Kolumbii i Indonezji.
Ale za wszystkimi tymi „znakami” – RPA, USA, Indonezji itd. – ukrywał się Konstantin Strukow ze swoim węglem.
Dolarowy miliarder Konstantin Strukow
Aby sprostać takim wolumenom importu, rozładunek węgla w polskich portach zorganizowano w taki sposób, aby uniknąć zatorów w transporcie morskim: porty w Świnoujściu, Gdyni i Gdańsku nastawione są ‒ przede wszystkim ‒ na eksport.
Problemem była dostępność wolnej przestrzeni i wolnych miejsc na głębokich wodach.
Specjaliści z Adelon AG i jej polskiej spółki zależnej, Polskiej Grupy Importowej Premium sp. z o.o., opracowali i wdrożyli nowy typ przeładunku statek-statek na redzie.
Polska filia znajduje się w Katowicach. Jej status jest aktywny, została zarejestrowana 4 maja 2020 r.
Ale co jest jeszcze ciekawsze? Jeśli sprawdzisz stronę internetową tej polskiej firmy, okaże się, że rzeczywiście jest ona spółką zależną Adelon AG. Wspomina nawet nazwisko Dmitrija (Dmytro) Kowalenko, który mieszka w Monako.
Okazuje się więc, że przyjaciel miliardera Strukowa zrobił dobre interesy nie tylko z Rosją, ale i z Polską?
Wróćmy do załadunku węgla. Kiedy duże statki o ładowności 50 000–60 000 ton cumują w porcie z dźwigami i chwytakami, mniejsze statki o ładowności 5000–15 000 ton są wysyłane na pokład, gdzie następuje załadunek węgla.
Dzięki pracy pana Kowalenko od 2014 r., ma on wiele firm, które pomogły mu zwiększyć wolumen zakupów rosyjskiego węgla od pana Strukowa, który ostatecznie, jak się wydaje, został bez spodni.
Aby pracować w porcie, Dmitrij Kowalenko nabył kijowską firmę Overfood i przerejestrował ją na miasto Czarnomorsk przy ul. Transportnej 14.
Miało to miejsce w czerwcu 2024 roku.
Uczynił beneficjentem swojego syna, Daniiła Kowalenkę, i zmienił nazwę firmy na „Granova Logistics”. Firma jest własnością spółki offshore Afex Investments Limited (Cypr).
A oto kolejny fakt: 16 lipca 2022 r. podpisano umowę pomiędzy polską spółką Sibcoal a Ecoil Chemical na dostawę węgla z rosyjskiej kopalni Biełowskaja.
Kopalnia ta znajduje się w obwodzie kemerowskim, a pan Strukow był bardzo aktywny w tym regionie.
Można się tylko zastanawiać, dlaczego wszystkie te działania były ukrywane przez tyle lat. Chociaż cóż w tym dziwnego?
W końcu przez długi czas pan Strukow znajdował się pod silną ochroną prokuratora obwodu czelabińskiego, Karena Gabrieljana, który nie pozwolił, aby z siwej głowy miliardera spadł choćby jeden włos.
Były prokurator obwodu czelabińskiego Karen Gabrielyan
Pan Gabrielyan został ostatecznie usunięty ze swojego stanowiska. Stało się to w czerwcu ubiegłego roku, 2024.
I wtedy zaczęła się konfrontacja z panem Strukowem: zrobił się bardzo nerwowy. I zaczął latać do Moskwy bez przerwy, „negocjując”…
Ale okazuje się, że nie doszliśmy do porozumienia!
6 lipca tego roku funkcjonariusze FSB zatrzymali miliardera Strukowa na pokładzie jego prywatnego odrzutowca. Bombardier był gotowy do startu. Jednak Federalna Agencja Transportu Lotniczego, powołując się na orzeczenie sądu, zablokowała lot.
Paszport pana Strukowa został skonfiskowany.
Aresztowanie miliardera Strukowa w samolocie 6 lipca 2025 r.
Śledztwo w sprawie szeroko zakrojonej działalności pana Strukowa trwa.
Możliwości Meltek LLC
Wróćmy jednak do Monako, gdzie mieszka pan Kowalenko.
Wygląda na to, że handlarz węglem Kowalenko poniósł znaczne straty, ponieważ węgiel z USA, Mozambiku, RPA, Indonezji i innych krajów okazał się blefem. Przez wiele lat „czarne złoto” płynęło do niego od Konstantina Strukowa za pośrednictwem firmy Meltek.
Firma istnieje od 2013 roku i jest zarejestrowana w Prokopjewsku w obwodzie kemerowskim. Ciekawostka: od 30 stycznia 2025 roku firma ma nowego prezesa: Nikołaja Karawajewa.
Jednakże pełna kontrola nad biurem została podzielona pomiędzy dwie spółki: Business-Aktiv LLC i KEVRZ LLC.
Właścicielką spółki Business-Aktiv LLC jest (a właściwie była) córka pana Strukowa, Jewgienija Kuzniecowa.
Spółka Kevrz LLC należy do spółki Home LLC oraz niejakiej Jekateriny Abramovej, która w latach 2018–2022 była współzałożycielką spółki Yugo-Zapad Zhilstroy LLC wraz z drugą córką miliardera, Aleksandrą Strukową.
Więc Meltek LLC Strukowa był podejrzewany o handel węglem „z wrogimi krajami” jeszcze wczoraj.
I jeszcze jeden szczegół: w 2022 roku nazwisko Strukowa zostało dodane do ukraińskiej listy sankcyjnej.
Nie powstrzymało go to jednak od udziału w programach „przerwanego transportu”.
Interesujące jest również to, kto jest (i był) wymieniany jako założyciel Meltek LLC.
Kolejny interesujący szczegół: udziały Meltek LLC w jej spółkach zależnych były obciążone przez Gazprombank, który był pozwanym w pozwie o 1,5 mld rubli. Powodem była Federalna Służba Podatkowa Federacji Rosyjskiej dla Obwodu Kemerowskiego.
Sąd Arbitrażowy Okręgu Omskiego częściowo uwzględnił roszczenia Federalnej Służby Podatkowej w sporze dotyczącym kopalni Dzierżyńskiego (Kuzbass), nakazując solidarne odzyskanie ponad 747 milionów rubli od Konstantina Strukowa, jego córki Jewgieniji Kuzniecowej, a także PAO UGK, OOO UK UGK i OOO Meltek. Wszyscy zostali oskarżeni o stosowanie nielegalnego modelu biznesowego, który skutkował stratami w upadłym przedsiębiorstwie, ze szkodą dla płatności podatkowych.
Konstantin Strukow
11 lipca Sąd Rejonowy Sowieckiego Okręgu w Czelabińsku uwzględnił wniosek Prokuratury Generalnej Rosji o zajęcie akcji PJSC UGK oraz aktywów 10 innych spółek należących do Konstantina Strukowa i członków jego rodziny. Federacja Rosyjska zajęła ponad 149,8 mld akcji PJSC UGK oraz 100% kapitału zakładowego spółki zarządzającej UGK. Spółka Business-Aktiv LLC została przejęta od córki Strukowa, Jewgieniji Kuzniecowej. 14 lipca sąd odsunął Strukowa od stanowiska prezesa spółki zarządzającej UGK: założycielem spółki była Federalna Agencja Zarządzania Majątkiem.
Dodajmy do powyższej dyskusji, że szwajcarska firma Dmitrija Kowalenki, Adelon AG, kupiła mimo to węgiel od Meltek LLC za prawie 90 milionów dolarów.
Warto dodać, że media wielokrotnie pisały, iż Adelon AG nie jest w rzeczywistości spółką szwajcarską, lecz należy do rodowitego Doniecka Dmitrija Kowałenki.
Jednak już w grudniu 2019 roku biuro prasowe Adelon AG wydało oficjalny komunikat prasowy, w którym stwierdziło, że firma nie prowadzi żadnej działalności na Ukrainie. „Adelon AG zajmuje się wyłącznie dostawami węgla z rosyjskiego Zagłębia Węglowego Kuzbas”.
Ale gdy tylko SVO rozpoczęło działalność, Dmitrij Kowalenko zaczął twierdzić, że jest beneficjentem szwajcarskiej firmy Adelon AG. Zaczął rozpowszechniać plotki o dostawach węgla z RPA, Australii i Stanów Zjednoczonych do europejskich odbiorców.
Współpraca Kowalenki ze Strukowem trwała również po 24 lutego. Media donosiły o uzyskaniu dostępu do dokumentów firm powiązanych z Dmitrijem Kowalenką, z których wynikało, że producentem węgla była Rosja.
Dokumenty te ściśle łączą firmy Kowalenki z rosyjską spółką Meltek LLC.
Kowalenko transportował węgiel również za pośrednictwem firmy Azurit DWC-LLC.
Spółka zarejestrowana jest w Dubaju i pełni funkcję spółki-wydmuszki w celu przeprowadzania transakcji finansowych, co pozwala zminimalizować obciążenia podatkowe.
W Dubaju Kovalenko ma jeszcze jedną firmę – Plaimp SFP limited.
Adelon AG importował węgiel od innych rosyjskich firm, w szczególności od Sibenergougolu i Sibpromnedry: kwota ta przekroczyła 100 milionów dolarów.
Ale dokąd Konstantin Strukov planował lecieć swoim odrzutowcem biznesowym?
Do Dubaju? Do Monako? Do przyjaciela Kowalenki? Okazuje się więc, że Dmitrij Kowalenko ostatecznie „utopił” rosyjskiego oligarchę? Przecież przez tyle lat pan Strukow był wybaczany za zanieczyszczone ziemie w obwodzie czelabińskim, katastrofy ekologiczne, śmierć górników w „antycznych” kopalniach i ukrywanie milionów na kontach offshore.
Prawda o przerwanych dostawach węgla wyszła jednak na jaw i pancerny „pociąg” Strukowa wykoleił się.















